Siedząc tak na ławce, zastanawiałem się, czemu to się stało. Nigdy nie przypuszczałbym, że się zakocham, ale to w kim, w chłopaku z mojego zespołu.
Dlaczego w nim ?
Dlaczego on ?
Dlaczego nie w dziewczynie ?
A jednak stało się i muszę z tym żyć. Bez jego uśmiechu, dotyku nie wyobrażam sobie szczęśliwego życia na tym świecie. Aż tak oszalałem na jego punkcie. Jego karmelowe oczy jak zawsze mnie hipnotyzują, nie umiem im się oprzeć, albo po prostu nie chcę. Kocham je, kocham jego. Gdybym tylko mógł to wykrzyczeć.
Ciekawe czy odwzajemnił by uczucia, ahhh te marzenie chłopca, bo przecież Zayn to kobieciarz. Nigdy nie był w trwałym związku, ale tylko dlatego, że on lubi się zabawić. Jakbym mu to powiedział wyśmiałby mnie na miejscu, lecz teraz kiedy cała nasza paczka mieszka pod jednym dachem, będzie mi ciężko się kontrolować. Na dodatek ja, tak JA, będę dzielił z nim pokój. No niewiarygodne, przecież jak pewnego dnia odwalę coś głupiego to całkowicie go stracę.
Patrząc już na pusty kubek po kawie, podniosłem się z ławki i poszedłem w stronę domu. Rozglądając się po okolicy stwierdziłem, że nie mamy dużo sąsiadów, to mnie ucieszyło, bo nienawidzę piszczących dziewczyn. Jestem już w środku, widzę chłopaków, jak zawsze grają na Playstation 3.
-Witam wszystkich.- krzyknąłem, a oni aż podskoczyli
-No siema, gdzie się podziewałeś ?- spytał blondyn
-A... wpadłem do kawiarni po kawę, a później pochodziłem sobie po parku,a co ?
-Wasze meble już są, więc musisz się z Zaynem dogadać, jak się ustawicie.- mówiąc o tym opluł całą koszulkę, bo grał i jadł równocześnie.
-Aha, okey.- wyczucie czasu, jest niesamowite
Idąc tak na górę w stronę pokoju, po całym ciele przeszły mnie dreszcze. Przekręcam klamkę, widzę go, serce wali mi jak oszalałe. Ogarniam się, biorę wdech.
-Hej Zayn.- starałem się uśmiechnąć, a wyszła mi jakaś komiczna twarz z czego mulat zaczął się śmiać
-Siemka Harry.- zaśmiał się po raz kolejny.- to gdzie ustawiasz łóżko ?
- Hmm... będę spał przy ścianie.- wskazując palcem, gdzie dokładnie.
-Okey ! to teraz pomóż mi je złożyć.
Patrząc na jego umięśniony tors, chciałem go pocałować, ale powstrzymałem się. Kurczę naprawdę Zayn, musisz akurat teraz paradować półnagi.- pomyślałem.
Składanie łóżka szybko zajęło, myślę że jakieś pół godziny może więcej. Chcąc z Malikiem wypróbować nowe materace i wyrka, położyliśmy się i w tym samym czasie odpłynęliśmy. Miałem bardzo dziwny sen, śnił mi się mulat. Trzymał mnie za rękę i mówił miłe słówka, leżąc tak objęty przez niego musnąłem jego malinowe usta, a on odwzajemnił pocałunek, czułem się jak w niebie, ale obudziło mnie pukanie do drzwi.
Wstałem i podszedłem do drzwi, był za nimi Louis.
-Jakby co to pizza przyjechała, ok ?
-Nie jestem głodny, chyba prześpię resztę wieczoru.- powiedziałam, przecierając przy tym oczy
-Ok, a Zayn ?- spytał się
Odwróciłem się i aż moje serce zabiło szybciej, spał tak słodko, że nie miałem zamiaru go budzić.
-Raczej nie zejdzie w takim stanie.- otworzyłem szerzej drzwi i pokazałem śpiącego Malika.
-Jak widać nie, to idź już spać.- uśmiechnął się ostatni raz i zamknął drzwi.
Usiadłem po turecku na dywanie i wpatrywałem się z mulata, nie mogłem oderwać wzroku, ale jak nie Louis to Niall mnie zawołał i znów musiałem odejść od chłopaka.
-Co chcesz ?
-Harry, potrzebuję cię !- krzyknął.- nie mogę przejść tego lvl'a.
-Żartujesz sobie? ehh... ok dawaj pada.- te jego problemy czasami dobijają człowieka, nawet takiego pełnego życia jak ja.
Usiadłem wygodnie na kanapie obok blondyna i zacząłem grać. Graliśmy tak prawie 2 godziny, aż nagle przypomniałem sobie śpiącego Zayn'a. Moje serce zabiło mocniej, a ja straciłem już chęć do gry. Powiedziałem do Horana, że jestem zmęczony i poszedłem na górę, zamykając za sobą dokładnie drzwi i znów trafiłem do krainy marzeń.
Od autorki: Moja wyobraźnia mnie ponosi xD Z góry przepraszam za wszystkie błędy. :))
siora oby tak dalej! to jest zajebiste :3
OdpowiedzUsuńHuehue xDDDD nie przesadzaj :3 xD
Usuńnie przesadzam pisz :)
Usuń